Syndyk bardziej przyjazny dla bankrutów

Nowelizacja prawa upadłościowego, która weszła w życie w 2020 roku zmieniła zasady działania syndyka. Dotyczy to m.in. zajmowania wynagrodzenia osoby, która ogłosiła upadłość. Przedtem syndyk działał na zasadach zbliżonych do pracy komornika. Obecnie jest mniej pazerny na dochody bankrutów – twierdzą eksperci serwisu Upadanie.pl.

Stare prawo upadłościowe było bezwzględne dla osób, które musiały ogłosić upadłość. Praktycznie nie brało pod uwagę ich trudnej sytuacji finansowej. Oprócz stałego spłacania wierzycieli, musieli jeszcze utrzymać swoje rodziny i gospodarstwo domowe. To prowadziło do dramatycznych sytuacji.mówi Przemysław Furmanek, ekspert serwisu Upadanie.pl.

Syndyk bardziej przyjazny dla bankrutów

Aktualnie komornik zajmuje połowę wynagrodzenia z zachowaniem pensji minimalnej tj. 2061 zł. Jeśli zadłużona osoba jest zatrudniona na część etatu, to wtedy może zająć kwotę proporcjonalną do pensji minimalnej. Przykładowo osoba zatrudniona na 4/5 etatu może otrzymać pensję w wysokości 1648,80 zł. W przypadku świadczeń emerytalnych zajęcie wyniesie 25 procent z zachowaniem kwoty minimalnej, tj. 879 zł. A w wypadku renty 532,61 zł.

Do marca 2020 roku podobny system zajęć wynagrodzenia stosował syndyk. Obecnie, niezależnie od tytułu prawnego, musi pozostawić świadczenie na poziomie 150 procent kryterium dochodowego osoby samotnie gospodarującej. W 2021 roku jest to 1051,50 zł. Skorzystają na tym osoby upadłe, których sytuacja życiowa i finansowa jest najgorsza. Chodzi głównie o emerytów i rencistów.

Emeryci i renciści już w momencie ogłoszenia upadłości mogą otrzymywać świadczenie w kwocie dwukrotnie wyższej niż przy zajęciu komorniczym. Natomiast małżeństwo, które utrzymuje się wyłącznie z emerytury jednej osoby, otrzymuje zwolnienie świadczenia w wysokości 2103 zł. To kryterium zwolnienia jest pomnażane przez liczbę osób na utrzymaniu ogłaszającego upadłość.wyjaśnia Przemysław Furmanek, ekspert serwisu Upadanie.pl.

Zmiany w prawie upadłościowym dotyczące zajęć przez syndyka, poprawiają też sytuację osób, które zarabiają lepiej, ale ponoszą wysokie koszty. A także osób, które pracują za granicą. W tym przypadku istnieje możliwość złożenia wniosku o inne określenie zajęcia dochodów niż w przypadku zwykłej egzekucji. Na podstawie kosztów ponoszonych przez dłużnika sędzia-komisarz może wyłączyć inną kwotę zajęcia.

Opisywane zmiany mają istotny wpływ na cały proces ogłaszania upadłości. Dzięki temu upadłość konsumencka jest mniej uciążliwa, a tym samym więcej osób będzie skłonnych ją ogłosić. W obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej taka elastyczność w przepisach prawa może przynieść tylko korzyści. Przede wszystkim mniej stresu i problemów osobom, które chcą lub muszą ogłosić upadłość.

(RED)

`

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *